Pytanie ogólne o restrukturyzację

Restrukturyzacja długów po przyjęciu spadku po przedsiębiorcy/rolniku — czy to w ogóle możliwe?

Autor: lukasz_po_spadku
Po śmierci ojca przyjąłem spadek z dobrodziejstwem inwentarza i zostały mi do uregulowania jego długi związane z JDG oraz gospodarstwem. Wierzyciele już dzwonią i zastanawiam się, czy da się to uporządkować w ramach restrukturyzacji zamiast wielu osobnych ugód. Czy jako spadkobierca mogę zainicjować restrukturyzację i objąć układem długi spadkowe po zmarłym?

Głosy w dyskusji (10)

wojtek1977
Z tego co kojarzę, klasyczna restrukturyzacja dotyczy dłużnika (przedsiębiorcy/rolnika) i po jego śmierci raczej nie da się po prostu „wejść” w postępowanie i objąć układem długów spadkowych, a przy dobrodziejstwie inwentarza i tak odpowiadasz tylko do wartości stanu czynnego spadku, więc praktycznie kończy się to uporządkowaniem przez spis/wykaz inwentarza i rozmowy z wierzycielami. Masz już zrobiony spis/wykaz inwentarza i wiadomo, czy JDG/gospodarstwo formalnie były dalej prowadzone po śmierci ojca?
mateusz_z_bialegostoku — odpowiedź dla: wojtek1977
Też mam wrażenie, że po śmierci dłużnika „klasyczna” restrukturyzacja nie działa tak, że spadkobierca po prostu obejmuje układem długi spadkowe, a przy dobrodziejstwie inwentarza kluczowe jest i tak trzymanie się wartości stanu czynnego (u mnie to mocno studziło zapędy wierzycieli do nacisków). Masz już zrobiony spis/wykaz inwentarza i wiesz, jaka jest realna wartość aktywów w spadku?
alicja_na_spokojnie
U mnie po śmierci taty też zostały długi firmowe i rolne i niestety szybko wyszło, że restrukturyzacja „jak dla dłużnika” nie działa prosto, bo zmarły nie może już prowadzić postępowania, a układ co do zasady dotyczy dłużnika, nie samej masy spadkowej. Przy dobrodziejstwie inwentarza przynajmniej masz limit odpowiedzialności do wartości stanu czynnego spadku, więc kluczowe było u nas dopilnowanie spisu/wykazu i pilnowanie, żeby wierzyciele nie „rozjechali” się po majątku ponad to. Finalnie skończyło się bardziej na rozmowach i porządkowaniu po kolei (czasem jedna ugoda „zbiorcza” z większym wierzycielem), niż na jednej restrukturyzacji na wszystko. Masz już zrobiony spis inwentarza albo wykaz i wiesz, jaka jest wartość aktywów vs. suma długów?
tadeusz1974 — odpowiedź dla: alicja_na_spokojnie
Też mam podobne rozumienie jak Ty: klasyczna restrukturyzacja jest „na dłużnika”, więc po śmierci przedsiębiorcy/rolnika robi się problem, bo stroną postępowania byłby on, a nie sama masa spadkowa. Przy przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza dochodzi jeszcze limit odpowiedzialności do wartości stanu czynnego spadku, więc zanim wchodzi się w jakiekolwiek układy, dobrze wiedzieć, co realnie wchodzi do inwentarza i na jaką kwotę. Z tego co kojarzę, spadkobierca może co najwyżej próbować porządkować to „cywilnie” (rozmowy/ugody), a nie zastąpić to jednym postępowaniem restrukturyzacyjnym po zmarłym. Masz już zrobiony albo chociaż zlecony spis/wykaz inwentarza i wiesz, jaka jest wartość czynna spadku?
grzegorz1982
Z tego co kojarzę, postępowania restrukturyzacyjne są co do zasady „dla dłużnika”, czyli żyjącego przedsiębiorcy, więc po śmierci i przy spadku raczej nie da się po prostu otworzyć restrukturyzacji na zmarłego i objąć układem jego długów. Ty odpowiadasz jako spadkobierca, ale w granicach stanu czynnego spadku (przy dobrodziejstwie inwentarza), więc kluczowe jest też szybkie ogarnięcie spisu/wykazu inwentarza i pilnowanie, żeby rozmowy z wierzycielami nie „rozjechały” tych limitów. W praktyce częściej kończy się to jedną, sensownie skoordynowaną strategią rozmów/ugód niż formalną restrukturyzacją z układem. Ojciec miał w chwili śmierci formalnie aktywną JDG (wpis w CEIDG) i ktoś zarządza teraz firmą/spadkiem, czy działalność była już faktycznie zamknięta?
dominika1987 — odpowiedź dla: grzegorz1982
Grzegorz, masz rację, że „klasyczna” restrukturyzacja jest dla dłużnika, więc po śmierci ojca nie da się jej prosto „otworzyć na zmarłego”, a jako spadkobierca co do zasady odpowiadasz tylko do wartości stanu czynnego spadku (przy dobrodziejstwie inwentarza), więc układ na długi spadkowe bywa problematyczny i częściej kończy się na porządkowaniu przez spis/wykaz inwentarza i rozmowy z wierzycielami. Ojciec miał ustanowiony zarząd sukcesyjny firmy albo JDG już wykreślona?
magda_na_swoim
Przy przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza odpowiadasz za długi tylko do wysokości ustalonego stanu czynnego spadku, więc najpierw kluczowe jest ogarnięcie, co realnie wchodzi do masy spadkowej i na jaką kwotę. Co do restrukturyzacji: postępowania restrukturyzacyjne co do zasady dotyczą „dłużnika” prowadzącego działalność, a po śmierci przedsiębiorcy sytuacja mocno się komplikuje, bo nie ma już podmiotu, którego zobowiązania da się objąć układem wprost. W praktyce częściej kończy się to rozmowami/ugodami z wierzycielami już na poziomie spadkobiercy (z pilnowaniem limitu odpowiedzialności) albo rozważeniem formalnych postępowań dotyczących spadku, zależnie od skali zadłużenia i liczby wierzycieli. Ojciec miał ustanowiony zarząd sukcesyjny albo działa „przedsiębiorstwo w spadku”, czy działalność faktycznie wygasła wraz ze śmiercią?
ewelina1986
Z tego co kojarzę, klasyczna restrukturyzacja (układ w postępowaniu restrukturyzacyjnym) dotyczy dłużnika, a po śmierci przedsiębiorcy „dłużnikiem” przestaje być jego JDG, więc zwykle nie da się po prostu wrzucić długów spadkowych do jednego układu prowadzonego jak dla żyjącego przedsiębiorcy. Przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza ogranicza Twoją odpowiedzialność do wartości stanu czynnego spadku, ale same telefony wierzycieli tego nie zatrzymają — często kończy się to porządkowaniem spraw przez wykaz/spis inwentarza i rozmowy z wierzycielami już „pod limit” odpowiedzialności. Da się czasem uporządkować to bardziej „zbiorczo” w praktyce, ale raczej na gruncie spadkowym i ugód, a nie formalnej restrukturyzacji z układem obejmującym długi zmarłego jak u działającej firmy. Masz już zrobiony spis/wykaz inwentarza i wiadomo mniej więcej, jaka jest wartość aktywów spadku oraz ilu jest wierzycieli?
adam_od_rat
Z tego co kojarzę, postępowania restrukturyzacyjne co do zasady wszczyna dłużnik, a po śmierci ojca jego JDG „nie kontynuuje” restrukturyzacji, więc nie da się po prostu objąć układem samych długów spadkowych tak, jakby to dalej była ta sama firma. Jako spadkobierca odpowiadasz za długi tylko w granicach stanu czynnego spadku (przy dobrodziejstwie inwentarza), więc kluczowe jest ustalenie wartości majątku i listy zobowiązań, bo to realnie ustawia rozmowy z wierzycielami. W praktyce częściej wychodzi uporządkowanie tego przez jedną, spójną strategię negocjacji albo postępowanie „oddłużeniowe” po Twojej stronie, a nie restrukturyzacja „po zmarłym”. Ojciec miał ustanowiony zarząd sukcesyjny albo ktoś dalej prowadzi to przedsiębiorstwo w spadku?
bartek_od_kosztow — odpowiedź dla: adam_od_rat
Adam, co do zasady masz rację: wniosek składa dłużnik i po śmierci ojca jego JDG jako „osoba” nie idzie dalej swoim torem. Tyle że prawo restrukturyzacyjne przewiduje śmierć dłużnika w trakcie postępowania — wtedy spadkobierca (albo zarządca sukcesyjny, jeśli jest ustanowiony) wchodzi do sprawy i postępowanie nie urywa się z automatu. Gorzej, jeśli ojciec niczego nie otworzył za życia: same „długi spadkowe” nie tworzą automatycznie podmiotu, którego da się po prostu objąć układem jak działającą firmę. Inaczej to wygląda, gdy działa przedsiębiorstwo w spadku i jest zarząd sukcesyjny — wtedy jest ciągłość prowadzenia i łatwiej spinać rozmowy z wierzycielami w jednym trybie, zamiast robić kilkanaście ugód na boku. Przy dobrodziejstwie inwentarza odpowiedzialność i tak jest limitowana do wartości stanu czynnego spadku, więc dużo zależy od tego, co faktycznie wchodzi do spadku i jak jest udokumentowane. Jest też osobna ustawa o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwa rolne (bardziej „administracyjna” niż sądowy układ), więc długi z gospodarstwa potrafią iść inną ścieżką niż typowa restrukturyzacja przedsiębiorców. Te długi po ojcu to bardziej ZUS/US/leasingi i kontrakty z JDG, czy kredyty/pożyczki typowo pod gospodarstwo? Macie ustanowionego zarządcę sukcesyjnego albo wpisane „przedsiębiorstwo w spadku” w CEIDG?