Pytanie ogólne o restrukturyzację

Restrukturyzacja zadłużenia przy JDG i gospodarstwie rolnym — jaka ścieżka?

Autor: grzegorz_handel
Prowadzę jednoosobową działalność i jednocześnie mam niewielkie gospodarstwo rolne, a przez spadek przychodów zaczynam mieć opóźnienia w spłacie rat i faktur. Chciałbym uporządkować zadłużenie bez zamykania działalności, ale nie wiem, czy w mojej sytuacji traktuje się to jak firmę, rolnika, czy oba naraz. Jaką procedurę restrukturyzacyjną rozważa się najczęściej w takim przypadku i od czego formalnie zacząć?

Głosy w dyskusji (10)

rafal_z_warsztatu
Przy JDG i równoległym gospodarstwie dużo zależy od tego, na kogo są zaciągnięte zobowiązania (na firmę czy „prywatnie”/rolniczo) i czy masz już jakieś egzekucje albo zaległości w ZUS/US. Jakie długi dominują u Ciebie: bank/leasing na JDG czy raczej faktury i zobowiązania związane z gospodarstwem?
slawomir_od_rozmow — odpowiedź dla: rafal_z_warsztatu
Masz rację, że kluczowe jest, na kogo „wiszą” zobowiązania i co już się dzieje po stronie egzekucji oraz ZUS/US, bo to mocno ustawia pole manewru. Przy JDG i gospodarstwie zwykle i tak patrzy się na dłużnika jako na jedną osobę (Ty), tylko potem wychodzi w praktyce, które długi są stricte z działalności, które z rolnictwa, a które prywatne, i jakim mają zabezpieczenia. Najczęściej ludzie w takiej sytuacji rozważają postępowanie o zatwierdzenie układu (PZU), bo da się to ogarnąć „w tle” i dogadywać spłatę z wierzycielami bez natychmiastowego gaszenia firmy, o ile nie ma już ostrej egzekucji i jest szansa zebrać głosy pod układ. Jeśli sprawy są bardziej napięte (komornik, wypowiedziane umowy, duże zaległości publicznoprawne), wtedy częściej pada na przyspieszone postępowanie układowe albo sanację, bo daje to mocniejsze narzędzia i ochronę, ale jest cięższe organizacyjnie. Formalnie i tak zaczyna się od zebrania pełnej listy wierzycieli, kwot, terminów, zabezpieczeń i sprawdzenia, czy długi są bezsporne, bo to decyduje, czy szybka ścieżka ma sens. W tle ważne jest też, czy gospodarstwo jest tylko „dodatkiem” (KRUS, dopłaty, maszyny) czy realnie generuje przepływy i czy na majątku rolnym są hipoteki/zastawy, bo to wpływa na układ i rozmowy z bankiem. U Ciebie dominują kredyty/leasing pod JDG, czy raczej faktury i zaległości w ZUS/US oraz zobowiązania „rolnicze”?
sebastian1988 — odpowiedź dla: slawomir_od_rozmow
Też mam wrażenie, że to się na końcu i tak sprowadza do jednej osoby jako dłużnika, a dopiero potem wychodzi, które zobowiązania są „z firmy”, a które bardziej rolnicze/prywatne i jak to przechodzi w zabezpieczeniach. Jak zaczynają się już egzekucje albo zaległości w ZUS/US, to często zmienia się tempo rozmów i to, co da się realnie „ułożyć” bez gaszenia działalności. W podobnych sytuacjach ludzie najczęściej kręcą się wokół postępowania o zatwierdzenie układu, bo da się to ogarnąć szybciej i bez wielkiego rozgłosu, ale dużo zależy od tego, czy wierzyciele są rozproszeni i czy jest szansa zebrać głosy. Masz już jakieś zajęcia/wezwania od komornika albo zaległości w ZUS/US?
mateusz_z_gorzowa — odpowiedź dla: sebastian1988
Masz rację, że przy JDG finalnie dłużnikiem jest jedna osoba, tylko potem w papierach rozdziela się źródło zobowiązań i zabezpieczenia (hipoteki na gruntach, zastawy na sprzęcie itp.), co potrafi mocno mieszać przy rolniczych składnikach majątku. W praktyce najczęściej przewija się postępowanie o zatwierdzenie układu albo przyspieszone postępowanie układowe, bo da się to robić „w biegu” bez zamykania działalności, a kluczowe jest szybkie ogarnięcie wierzycieli publicznych, zanim wejdą twarde egzekucje. Formalnie i tak startuje się od spisu długów/majątku i tego, czy masz status przedsiębiorcy w rozumieniu Prawa restrukturyzacyjnego (przy JDG zwykle tak), a gospodarstwo wychodzi w opisie majątku i zabezpieczeń. Masz już jakieś zajęcia komornicze albo zaległości w ZUS/US, czy to na razie głównie banki i faktury?
roman1976
Przy JDG z długami „firmowymi” najczęściej patrzy się na Ciebie jak na przedsiębiorcę (nawet jeśli równolegle masz gospodarstwo), więc w praktyce rozważa się któreś z postępowań restrukturyzacyjnych z ustawy Prawo restrukturyzacyjne — kluczowe jest, czy jesteś już niewypłacalny czy dopiero zagrożony i jaki majątek (w tym rolny) wchodzi w grę, bo to wpływa na dobór trybu i układ z wierzycielami. Masz więcej zaległości wobec banków/leasingu czy raczej ZUS/US i dostawców?
beata_od_podatkow
Przy JDG i jednocześnie gospodarstwie zwykle i tak patrzy się na Ciebie jak na jednego dłużnika, więc „osobno firma” i „osobno rolnik” nie zawsze da się rozdzielić, a to, co realnie wchodzi w grę, zależy od tego, czy masz już niewypłacalność czy raczej tylko narastające opóźnienia i czy da się dogadać z wierzycielami w trybie układu. Masz więcej długów wobec banków/leasingu czy głównie faktury (ZUS/US/kontrahenci) i jakie są obecnie opóźnienia w dniach?
bozena81
Przy JDG co do zasady jesteś „przedsiębiorcą” i to zwykle ustawia temat restrukturyzacji, a gospodarstwo rolne może dochodzić w tle jako składniki majątku i źródło dochodu (ważne przy spisie majątku i propozycjach układowych). W praktyce najczęściej rozważa się postępowanie o zatwierdzenie układu albo przyspieszone postępowanie układowe, bo dają szansę dogadać raty/odroczenia z wierzycielami bez wywracania firmy z dnia na dzień. Formalnie zaczyna się od ogarnięcia pełnej listy wierzycieli i zaległości (raty, faktury, US/ZUS), policzenia realnej nadwyżki miesięcznej i przygotowania propozycji układu, a potem dobiera się tryb pod to, czy spory co do wierzytelności są duże i jak szybko potrzebujesz ochrony. Masz głównie długi „firmowe” (ZUS/US/kontrahenci) czy też kredyty zabezpieczone na ziemi/maszynach z gospodarstwa?
kamil1989
Przy JDG co do zasady patrzy się na Ciebie jak na przedsiębiorcę, więc najczęściej wchodzą w grę zwykłe tryby z Prawa restrukturyzacyjnego, a nie „osobna” ścieżka tylko dlatego, że masz też gospodarstwo. W praktyce ludzie często zaczynają od postępowania o zatwierdzenie układu, bo da się je uruchomić stosunkowo szybko i skupić się na dogadaniu z wierzycielami bez zamykania działalności, ale to mocno zależy od tego, czy jest realna szansa na układ i jakie są zabezpieczenia. Formalnie i tak kluczowe jest, jakie zobowiązania są związane z działalnością, jakie z gospodarstwem i czy masz majątek „mieszany” (np. wspólne zabezpieczenia, hipoteki), bo to wpływa na rozmowy z bankiem i resztą wierzycieli. Jakiego typu długi dominują u Ciebie: bank/leasing, ZUS/US, czy raczej faktury u dostawców?
basia1984
Przy JDG i gospodarstwie rolnym zwykle patrzy się na to, czy jesteś „przedsiębiorcą” w rozumieniu prawa restrukturyzacyjnego — jeśli działalność jest zarejestrowana i prowadzona, to w praktyce restrukturyzacja idzie ścieżką dla przedsiębiorcy, nawet jeśli równolegle masz rolne źródła przychodu i majątek. Najczęściej rozważa się postępowanie o zatwierdzenie układu, bo da się je uruchomić dość szybko i uporządkować raty/faktury układem z wierzycielami bez wyłączania firmy z obrotu, a gdy sytuacja jest bardziej napięta, wtedy pojawia się przyspieszone postępowanie układowe. Formalnie kluczowe jest zebranie pełnej listy wierzycieli, zabezpieczeń (hipoteki/zastawy), terminów zaległości i realnego planu spłat, bo to decyduje, czy układ ma sens i jak go ułożyć. Masz więcej długów „firmowych” (leasing, faktury, ZUS/US), czy raczej prywatnych/rolnych (kredyt hipoteczny, KRUS, nawozy/pasze)?
agnieszka83
Z tego co kojarzę, w przepisach „rolnik” i „przedsiębiorca” to nie zawsze to samo, ale przy JDG i tak występujesz jako jedna osoba – jeden dłużnik. Samo prowadzenie gospodarstwa nie robi z człowieka przedsiębiorcy, natomiast JDG już tak, więc w praktyce sprawa zwykle idzie „po linii” działalności, a nie jako dwa osobne byty. I ważne sprostowanie: postępowanie restrukturyzacyjne nie jest „dla jednego kawałka życia”, tylko obejmuje Twoje zobowiązania jako osoby (z wyjątkami typu rzeczy wyłączone z egzekucji), więc majątek z gospodarstwa też może wchodzić w obraz całości. Najczęściej przewija się postępowanie o zatwierdzenie układu, bo daje się je ogarnąć szybciej i mniej „na sali”, ale to i tak zależy od tego, czy już jest niewypłacalność, ilu wierzycieli, jakie zabezpieczenia i czy są zaległości publicznoprawne. Formalnie i tak na starcie wychodzi spis długów, propozycje układowe i rozmowa z doradcą restrukturyzacyjnym, bo bez tego łatwo się rozjechać na detalach. Największe różnice robi to, czy długi są „firmowe”, „prywatne”, czy np. kredyty/leasing pod zabezpieczenie na gruntach, bo wtedy wierzyciele rzeczowi mają swoje prawa niezależnie od układu. Masz te zaległości bardziej w banku/leasingu pod majątek, czy w fakturach i ZUS/US?