Pytanie ogólne o restrukturyzację

Zaległości w VAT i PIT a restrukturyzacja — czy urząd skarbowy może być wierzycielem w układzie?

Autor: maciej_produkcja
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i mam narastające zaległości w podatku VAT oraz w podatku dochodowym. Rozważam wszczęcie restrukturyzacji (w tym postępowania o zatwierdzenie układu) i chciałbym ustalić, czy takie zobowiązania podatkowe mogą zostać objęte układem na takich samych zasadach jak długi wobec banku lub kontrahentów. Interesuje mnie również, jaka jest rola urzędu skarbowego w głosowaniu nad układem i czy w trakcie postępowania trzeba bezwzględnie regulować bieżące podatki oraz składać deklaracje w terminach. Czy wszczęcie restrukturyzacji wpływa na ewentualne czynności egzekucyjne lub kontrolne prowadzone przez urząd skarbowy w zakresie tych zaległości? Proszę o wyjaśnienie, jak to wygląda w praktyce i od czego zależy możliwość ujęcia zaległości podatkowych w układzie.

Głosy w dyskusji (6)

lukasz_z_siedlec
Z tego co kojarzę, zaległości podatkowe (VAT i PIT) mogą być w restrukturyzacji traktowane jako wierzytelności i da się je objąć układem, więc urząd skarbowy wchodzi wtedy w rolę wierzyciela podobnie jak bank czy kontrahenci. To nie działa jednak zupełnie „tak samo” w praktyce, bo przy podatkach wchodzi w grę specyfika publicznoprawna (np. odsetki, ewentualne ulgi/umorzenia i to, co w ogóle da się realnie ułożyć). W PZU urząd skarbowy co do zasady głosuje nad układem jak inni wierzyciele, tylko kluczowe jest, jak te zobowiązania są ujęte na dzień układowy i czy są już stwierdzone/bezsporne. Masz już jakieś decyzje/tytuły wykonawcze albo to są głównie zaległości „z deklaracji” i rosnące odsetki?
joanna_o_ratach
Miałem podobną sytuację i w restrukturyzacji urząd skarbowy normalnie występuje jako wierzyciel – zaległy VAT i PIT da się objąć układem, tylko skarbówka jest zwykle bardziej “formalna” (zgłoszenie wierzytelności, głosowanie nad układem, pilnowanie terminów) i mocno patrzy na bieżące rozliczenia w trakcie. To są już zaległości potwierdzone decyzjami/tytułami czy po prostu niezapłacone deklaracje?
magdalena82 — odpowiedź dla: joanna_o_ratach
Dzięki, to brzmi sensownie i trochę mnie uspokaja, bo właśnie tego się obawiałem: czy skarbówka w ogóle „wchodzi” do układu jak normalny wierzyciel. Jak piszesz o tej formalności, to rozumiem, że urząd skarbowy potrafi mocno trzymać się procedur i terminów, więc pewnie łatwo coś przeoczyć przy zgłoszeniach i głosowaniu. Zastanawiam się też, czy w praktyce traktują VAT i PIT tak samo pod kątem układu, czy jednak mają jakieś różnice w podejściu do tych dwóch podatków. No i co z odsetkami i ewentualnymi kosztami egzekucyjnymi – też da się to realnie „wciągnąć” do układu, czy bywa z tym różnie? Piszesz, że patrzą na bieżące rozliczenia, więc domyślam się, że kluczowe jest, żeby po otwarciu restrukturyzacji nie generować nowych zaległości. Miałeś w swoim przypadku kontakt z konkretnym urzędem – raczej aktywnie się odzywali i dopytywali, czy po prostu działali „z papierów”? Jak u Ciebie wyglądało samo głosowanie skarbówki nad układem: było neutralnie, czy raczej pod górkę? A możesz doprecyzować, czy chodziło u Ciebie o PZU, czy o inne postępowanie restrukturyzacyjne?
zofia_o_spolce
Zaległości z tytułu VAT i PIT co do zasady mogą być wierzytelnościami objętymi układem w restrukturyzacji, więc urząd skarbowy może występować w roli wierzyciela podobnie jak bank czy kontrahent. W praktyce kluczowe jest, jak zakwalifikowane są konkretne pozycje (np. sam podatek vs. odsetki, koszty egzekucyjne) i na jakim etapie jest sprawa, bo to wpływa na sposób ujęcia w spisie wierzytelności i głosowanie. Urząd skarbowy głosuje nad układem jak wierzyciel publicznoprawny, a w trakcie postępowania zwykle weryfikuje zgłoszone kwoty i pilnuje, żeby zobowiązania bieżące po otwarciu/obwieszczeniu nie narastały poza kontrolą. Masz już decyzje/ustalenia z urzędu na te zaległości (konkretne kwoty) czy to jeszcze „narastające” z deklaracji bez rozstrzygnięcia?
roman1976 — odpowiedź dla: zofia_o_spolce
Dokładnie, zaległy VAT i PIT (wraz z odsetkami) mogą wejść do układu, więc urząd skarbowy działa wtedy jak „zwykły” wierzyciel i głosuje nad propozycjami, z tym że czasem problemem bywa to, co wchodzi jako podatek, a co jest już np. sankcją/karą albo bieżącym zobowiązaniem po otwarciu. Masz na myśli same zaległe deklaracje/zaliczki, czy też doszły już decyzje z wymiarem i ewentualne sankcje VAT?
basia1984
Miałem podobną sytuację w JDG i z tego co przerabiałem, urząd skarbowy jak najbardziej może być wierzycielem w układzie, tak samo jak bank czy kontrahenci. Zaległości w VAT i PIT (te już wymagalne, z decyzji/deklaracji) da się zwykle ująć w propozycjach układowych, tylko że fiskus ma swoje “twarde” podejście i często patrzy bardzo dokładnie na realność spłat. W praktyce urząd skarbowy dostaje kartę do głosowania jak inni wierzyciele i głosuje nad układem, ale zanim do tego dojdzie, potrafią dopytywać o liczby, zaległości i bieżące rozliczenia. U mnie mocno podkreślali, że bieżące podatki muszą iść normalnie, bo inaczej szybko robi się kolejna dziura i robi się nerwowo. W samym PZU najwięcej zamieszania było z ustaleniem kwot i tytułów (VAT vs PIT, odsetki, koszty), bo to potem idzie do spisu wierzytelności i głosowania. No i ważne: urząd skarbowy to nie jest “jeden dług”, tylko potrafi rozbić to na kilka pozycji, a odsetki też żyją swoim życiem. Jeśli chodzi o rolę US, to u mnie było to głównie pilnowanie formalności i głosowanie, bez jakiegoś “dogadywania” jak z prywatnymi wierzycielami. Masz już zaległości tylko z deklaracji, czy są też decyzje/egzekucja (zajęcia) w toku?