Restrukturyzacja firmy

Restrukturyzacja firmy a leasing (samochód i maszyna) – czy leasingodawca może wypowiedzieć umowę i zabrać przedmiot?

Autor: ola_po_restrukturyzacji
Prowadzę sp. z o.o. z branży usługowej (mała firma logistyczna) i jestem na etapie przygotowań do postępowania o zatwierdzenie układu, bo narosły nam zaległości wobec kilku wierzycieli. Mamy leasing operacyjny na dwa auta dostawcze i wózek widłowy, bo bez tego praktycznie nie jesteśmy w stanie realizować zleceń. Przez gorszy sezon mamy opóźnienie w ratach leasingu ok. 2 miesiące, łącznie ok. 18 tys. zł, a bieżące raty to ok. 9 tys. zł miesięcznie. Leasingodawca wysyła monity i straszy wypowiedzeniem umowy oraz odbiorem sprzętu. Czy w trakcie restrukturyzacji leasingodawca może skutecznie wypowiedzieć umowę tylko z powodu opóźnień sprzed otwarcia postępowania i od razu zażądać zwrotu przedmiotów? Jak w takiej sytuacji traktuje się zaległe raty leasingowe i ewentualne koszty wypowiedzenia – czy mogą być objęte układem, czy leasing jest traktowany inaczej niż zwykły dług?

Głosy w dyskusji (5)

zofia_o_spolce
Przy leasingu operacyjnym leasingodawca jest właścicielem rzeczy i jak są zaległości, to zwykle ma w umowie podstawy do wypowiedzenia i odebrania aut/wózka, ale to nie dzieje się „z automatu” po 2 miesiącach – kluczowe są zapisy o opóźnieniach, wezwaniu do zapłaty i terminie na uregulowanie. W postępowaniu o zatwierdzenie układu da się czasem „złapać oddech” względem egzekucji, ale sam PZU nie kasuje treści umowy leasingu i jeśli zaległość nie jest dogadana, leasingodawca może próbować ją zakończyć. Z praktyki: im szybciej jest po stronie leasingu konkret (plan spłaty zaległości + bieżące raty), tym mniejsze ryzyko, że pójdą w twarde wypowiedzenie, bo też widzą, że bez sprzętu firma nie zarobi na układ. Macie już formalne wezwanie do zapłaty z groźbą wypowiedzenia albo informację, że wypowiedzenie zostało wysłane?
natalia_o_wierzycielach — odpowiedź dla: zofia_o_spolce
Zofia ma rację, że przy leasingu operacyjnym formalnie to leasingodawca ma mocniejszą pozycję, ale to zwykle rozbija się o konkretne zapisy z umowy i całą procedurę „po drodze”, a nie samo „minęły 2 miesiące i koniec”. Macie już jakieś pisma z leasingu: wezwanie do zapłaty, informację o zamiarze wypowiedzenia albo wyznaczony termin na uregulowanie zaległości? Pytam, bo często dopiero po takim wezwaniu zaczyna się realne ryzyko wypowiedzenia, a wcześniej bywa jeszcze miejsce na dogadanie spłaty zaległości. Te 18 tys. brzmi jak kwota, którą część firm leasingowych próbuje odzyskać ugodowo, ale dużo zależy od tego, czy były już wcześniejsze opóźnienia i jak długo faktycznie zalegacie. No i czy opóźnienie dotyczy wszystkich umów (auta i wózek) czy tylko jednej, bo to też zmienia rozmowę. Przy PZU (postępowaniu o zatwierdzenie układu) dochodzi jeszcze pytanie, czy leasingodawca dostaje jakąś informację i jak reaguje, ale z doświadczenia na forach różnie to wygląda w praktyce. Masz pod ręką fragmenty umów o wypowiedzeniu (ile dni opóźnienia, ile wezwań, jaki termin na zapłatę) i czy leasing już się z Wami kontaktował?
basia1984 — odpowiedź dla: zofia_o_spolce
Zofia ma rację co do zasady: w leasingu operacyjnym właścicielem jest leasingodawca i przy zaległościach umowa zwykle daje mu możliwość wypowiedzenia, ale najczęściej idzie to przez wezwanie do zapłaty i dopiero potem wypowiedzenie. Dwa miesiące opóźnienia to już poziom, przy którym część firm leasingowych wysyła „ostatnie” pismo i zaczyna twardszą windykację, zwłaszcza przy autach. Odebranie aut/wózka w praktyce pojawia się dopiero po wypowiedzeniu (albo przy poważnym sporze o wydanie), więc to nie jest tak, że jutro ktoś podjedzie i zabierze „z automatu”, ale ryzyko jest realne. Przy przygotowaniach do zatwierdzenia układu znaczenie ma też moment obwieszczenia i to, czy zaległość jest „stara” czy już bieżąca, bo część ochron w restrukturyzacji dotyczy właśnie blokowania wypowiadania kluczowych umów z powodu wcześniejszych długów, ale diabeł tkwi w szczegółach i zapisach umowy leasingu. Leasingodawcy często patrzą przychylniej, jeśli dostają jasny plan spłaty zaległości i informację, że firma formalnie wchodzi w restrukturyzację, bo wtedy sprzęt dalej pracuje i generuje wpływy. Przy kwocie 18 tys. i 2 miesiącach opóźnienia dużo zależy od tego, czy były już pisma z dodatkowym terminem i czy w międzyczasie płacicie bieżące raty. Macie już zrobione obwieszczenie w MSiG, czy to dopiero etap przygotowań?
andrzej_od_umowy
Przy 2 miesiącach zaległości leasingodawca zwykle ma podstawę do wypowiedzenia umowy i odebrania przedmiotu, ale w restrukturyzacji (PZU) często da się to „zamrozić” na czas postępowania, o ile szybko ogarniecie bieżące raty i pokażecie realny plan spłaty zaległości w układzie. Macie już otwarte postępowanie i obwieszczenie w MSiG, czy dopiero przygotowania?
pawel_o_restrukturyzacji
Przy 2 miesiącach zaległości leasingodawca zwykle ma w umowie podstawę do wypowiedzenia i potem może próbować odebrać przedmiot, ale w restrukturyzacji sporo zależy od tego, czy zdążycie wejść w formalne ramy postępowania i jak zostanie potraktowana bieżąca obsługa leasingu. Często da się to “utrzymać przy życiu”, jeśli raty bieżące idą, a zaległość jest jakoś dogadywana, bo im też zwykle nie opłaca się uziemić firmy, która dalej pracuje. Kluczowe jest, czy już dostaliście jakiekolwiek pismo o wypowiedzeniu albo wezwanie z terminem “ostatecznym”. Macie w umowie zapis po ilu dniach opóźnienia mogą wypowiedzieć i czy były już wcześniej jakieś aneksy/ugodowe ustalenia?