Restrukturyzacja firmy
Ile kosztuje postępowanie restrukturyzacyjne i jakie są opłaty oraz wynagrodzenie nadzorcy/zarządcy?
Autor: Kredytor
Koszt postępowania restrukturyzacyjnego nie jest „z góry stały”. Zależy od trybu (o zatwierdzenie układu, przyspieszone układowe, układowe, sanacyjne), skali firmy, liczby wierzycieli i tego, czy sprawa jest sporna. Im bardziej skomplikowany majątek i dokumentacja, tym drożej.
W praktyce płaci się za kilka rzeczy naraz. Są opłaty sądowe i koszty formalne związane z czynnościami w postępowaniu (w tym publikacje/obwieszczenia w systemie). Do tego dochodzi koszt przygotowania restrukturyzacji: analiza finansowa, spis wierzytelności, propozycje układowe, test prywatnego wierzyciela, wyceny, często księgowość i podatki. Największą pozycją bywa praca doradcy restrukturyzacyjnego i zespołu.
Wynagrodzenie nadzorcy układu/nadzorcy sądowego albo zarządcy (w sanacji) wynika z przepisów Prawa restrukturyzacyjnego i rozporządzeń, ale w realu kluczowe są: nakład pracy, wartość przedsiębiorstwa/masy i stopień trudności. Bywa ryczałt, bywa element zależny od efektu. Z perspektywy wierzyciela ważne jest jedno: te koszty są pokrywane z majątku dłużnika i realnie zmniejszają „pulę” na spłaty, więc powinny być uzasadnione i proporcjonalne.
Jeśli dłużnik mówi ogólnie „to będzie tanio”, proszę o konkrety. Wystarczy krótki budżet: jakie koszty stałe, jakie zmienne, jaki szacowany koszt obsługi doradcy oraz co jest wliczone, a co dodatkowo. I druga rzecz: w postępowaniu warto czytać sprawozdania nadzorcy/zarządcy i dopytywać o pozycje kosztowe, bo to jest normalny element kontroli wierzycielskiej. To nie jest porada prawna.
W praktyce płaci się za kilka rzeczy naraz. Są opłaty sądowe i koszty formalne związane z czynnościami w postępowaniu (w tym publikacje/obwieszczenia w systemie). Do tego dochodzi koszt przygotowania restrukturyzacji: analiza finansowa, spis wierzytelności, propozycje układowe, test prywatnego wierzyciela, wyceny, często księgowość i podatki. Największą pozycją bywa praca doradcy restrukturyzacyjnego i zespołu.
Wynagrodzenie nadzorcy układu/nadzorcy sądowego albo zarządcy (w sanacji) wynika z przepisów Prawa restrukturyzacyjnego i rozporządzeń, ale w realu kluczowe są: nakład pracy, wartość przedsiębiorstwa/masy i stopień trudności. Bywa ryczałt, bywa element zależny od efektu. Z perspektywy wierzyciela ważne jest jedno: te koszty są pokrywane z majątku dłużnika i realnie zmniejszają „pulę” na spłaty, więc powinny być uzasadnione i proporcjonalne.
Jeśli dłużnik mówi ogólnie „to będzie tanio”, proszę o konkrety. Wystarczy krótki budżet: jakie koszty stałe, jakie zmienne, jaki szacowany koszt obsługi doradcy oraz co jest wliczone, a co dodatkowo. I druga rzecz: w postępowaniu warto czytać sprawozdania nadzorcy/zarządcy i dopytywać o pozycje kosztowe, bo to jest normalny element kontroli wierzycielskiej. To nie jest porada prawna.
Głosy w dyskusji (10)