upadlosc-konsumencka
Upadłość konsumencka przy kredytach hipotecznych – praktyczne pytania
Autor: Zatrudniony
Piszę jako pracownik firmy, która od kilku miesięcy jest w poważnym kryzysie i coraz trudniej mi utrzymać domowy budżet. Mam kredyt hipoteczny na mieszkanie, regularnie spłacałem raty, ale teraz realnie boję się, że nie dam rady. Chciałbym podejść do tematu upadłości konsumenckiej odpowiedzialnie i zrozumieć, co w praktyce oznacza to przy hipotece.
Najbardziej zastanawia mnie, czy przy kredycie hipotecznym upadłość zawsze oznacza sprzedaż mieszkania, czy są sytuacje, w których można je zachować. Czy sąd bierze pod uwagę fakt, że mieszkanie jest jedynym miejscem zamieszkania rodziny i że bez niego będziemy w trudnej sytuacji? Jak wygląda kwestia ewentualnego najmu po sprzedaży i czy w praktyce sąd przyznaje środki na wynajem na jakiś czas?
Interesuje mnie też, jak podchodzić do banku jeszcze przed złożeniem wniosku. Czy próba restrukturyzacji lub ugody pomaga później w postępowaniu, czy raczej nie ma większego znaczenia? I jak wygląda sprawa z innymi długami w trakcie upadłości, kiedy hipoteczny jest największy, ale są też zaległości na kartach i w rachunkach?
Będę wdzięczny za rzeczowe wskazówki, najlepiej od osób, które przeszły podobną drogę albo współpracują z pełnomocnikami. Chcę przygotować się do decyzji jak najlepiej, z pełną świadomością konsekwencji i możliwości. To nie jest porada prawna.
Najbardziej zastanawia mnie, czy przy kredycie hipotecznym upadłość zawsze oznacza sprzedaż mieszkania, czy są sytuacje, w których można je zachować. Czy sąd bierze pod uwagę fakt, że mieszkanie jest jedynym miejscem zamieszkania rodziny i że bez niego będziemy w trudnej sytuacji? Jak wygląda kwestia ewentualnego najmu po sprzedaży i czy w praktyce sąd przyznaje środki na wynajem na jakiś czas?
Interesuje mnie też, jak podchodzić do banku jeszcze przed złożeniem wniosku. Czy próba restrukturyzacji lub ugody pomaga później w postępowaniu, czy raczej nie ma większego znaczenia? I jak wygląda sprawa z innymi długami w trakcie upadłości, kiedy hipoteczny jest największy, ale są też zaległości na kartach i w rachunkach?
Będę wdzięczny za rzeczowe wskazówki, najlepiej od osób, które przeszły podobną drogę albo współpracują z pełnomocnikami. Chcę przygotować się do decyzji jak najlepiej, z pełną świadomością konsekwencji i możliwości. To nie jest porada prawna.
Głosy w dyskusji (3)