Restrukturyzacja firmy

Przedawnienie roszczeń a restrukturyzacja firmy – jak liczyć terminy i co je naprawdę przerywa?

Autor: anna_z_poznania
Przygotowujemy w firmie restrukturyzację i porządkuję temat starych roszczeń, bo mamy kilka sporów z kontrahentami o faktury i kary umowne jeszcze z 2020/2021. Wiem, że często pojawiają się terminy 3 i 6 lat, ale gubię się, od kiedy dokładnie zaczyna się liczenie w praktyce (data faktury, termin płatności, odbiór usługi, a może moment kiedy druga strona wezwała do zapłaty). Druga strona regularnie wysyła przedsądowe wezwania i maile z „ostatecznym terminem”, a my prowadziliśmy rozmowy i padły propozycje ratalne – czy takie rzeczy realnie przerywają bieg przedawnienia, czy to tylko straszenie na papierze? Boję się też, że samo negocjowanie albo niefortunne sformułowanie w korespondencji będzie potraktowane jako uznanie długu i „wyzeruje” termin. Czy ktoś przerabiał to w kontekście restrukturyzacji i może podpowiedzieć, na jakie wyjątki najczęściej trzeba uważać, zanim wpisze się wierzytelności do spisu albo podejmie rozmowy z wierzycielami?

Głosy w dyskusji (3)

norbert1987
W praktyce najczęściej liczysz od dnia wymagalności, czyli zwykle od terminu płatności z faktury/umowy, a nie od samej daty wystawienia czy od „pierwszego wezwania”. Same przedsądowe wezwania do zapłaty co do zasady nie przerywają przedawnienia, chyba że w międzyczasie było coś „twardszego” typu pozew/wniosek do sądu, wszczęcie egzekucji albo uznanie długu (np. częściowa zapłata, podpisane potwierdzenie salda, ugoda). Przy karach umownych bywa więcej niuansów, bo dochodzi kwestia kiedy roszczenie stało się wymagalne według zapisów umowy, więc przy 2020/2021 serio warto rozrysować oś czasu pod każdą pozycję osobno.
lukasz_z_legnicy
Też mam wrażenie, że kluczowe jest ustalenie dnia wymagalności (najczęściej termin płatności z umowy/faktury albo moment, gdy świadczenie miało być spełnione), a nie sama data wystawienia dokumentu czy dopiero późniejsze ponaglenia. W samych mailach/przedsądowych wezwaniach zwykle nie ma „magii” przerywającej bieg, realnie robią to dopiero twardsze kroki jak uznanie długu (np. częściowa zapłata/ugodowe potwierdzenie salda) albo wszczęcie postępowania. Dla uporządkowania fajnie zebrane jest to tutaj: Przedawnienie roszczeń - najważniejsze terminy i wyjątki. Macie gdzieś po drodze podpisane potwierdzenia sald, noty uznaniowe albo choćby propozycje ugody na piśmie z 2022–2024?
filip_od_sprzedazy
Z mojego doświadczenia kluczowe jest, od kiedy roszczenie stało się wymagalne — zwykle liczy się to od terminu płatności (np. na fakturze/umowie), a nie od daty wystawienia faktury czy samego odbioru usługi. Same przedsądowe wezwania do zapłaty zazwyczaj nie „resetują” przedawnienia, więc warto sprawdzić, czy po drodze nie było czegoś, co realnie przerywa bieg (np. pozew/wniosek do sądu, uznanie długu albo ugoda). Przy fakturach i karach umownych potrafią wyjść różne niuanse (zwłaszcza przy częściowych płatnościach i korektach), więc przy 2020/2021 ja bym to policzył każdorazowo od konkretnego terminu wymagalności z dokumentów.