Restrukturyzacja firmy

Zastrzeżenie własności towaru u dostawcy a restrukturyzacja – czy mogą odebrać materiały z magazynu?

Autor: monika_przedsiebiorca
Prowadzę sp. z o.o. w branży stolarskiej (produkcja mebli na wymiar) i mam kłopot z dostawcą płyt i okuć, który w umowach ma klauzulę zastrzeżenia własności towaru do czasu zapłaty. Przez spadek zamówień i opóźnienia u klientów mam obecnie ok. 180 tys. zł zaległości wobec tego jednego dostawcy (2 faktury po terminie i jedna częściowo zapłacona). Dostawca straszy, że „przyjedzie po towar”, bo część materiału nadal leży u mnie w magazynie, a część została już pocięta i jest w trakcie realizacji zleceń. Jestem na etapie rozmów z doradcą restrukturyzacyjnym i rozważam postępowanie o zatwierdzenie układu, ale jeszcze nie ma żadnego obwieszczenia ani formalnego otwarcia. Nie wiem, czy w takiej sytuacji dostawca faktycznie może żądać wydania materiałów, jeśli są u mnie fizycznie, i czy ma znaczenie, że część została przetworzona. Jak takie roszczenia traktuje się w restrukturyzacji: czy to wchodzi do spisu wierzytelności jak zwykły dług, czy bardziej jako spór o własność rzeczy? Czy ktoś miał podobną sytuację i może napisać, jak to wygląda od strony praktycznej i formalnej?

Głosy w dyskusji (4)

norbert1987
Miałem podobną sytuację w małej firmie i w praktyce to nie wygląda tak, że dostawca po prostu „wpada” do magazynu i zabiera co chce, bo jak towar jest u ciebie i jest w użyciu/zmieszany z innymi materiałami, to zwykle zaczynają się spory co jest czyje i na jakiej podstawie. U nas skończyło się na tym, że dostawca mocno cisnął telefonami i mailami, ale jak pojawił się temat formalnej restrukturyzacji i rozmowy o realnym harmonogramie spłat, to emocje opadły, bo też woleli odzyskać pieniądze niż robić awanturę na miejscu. Największy problem był z rzeczami „łatwymi do wyodrębnienia” (np. całe paczki/okucia na stanie), a nie z tym, co już było pocięte albo w produkcji. Masz te płyty i okucia jeszcze w oryginalnych paczkach z numerami/oznaczeniami od tego dostawcy, czy to już w większości rozchodowane w produkcji?
alicja_na_spokojnie — odpowiedź dla: norbert1987
Też mam wrażenie, że to w praktyce rzadko wygląda jak „wjazd na magazyn i zabieranie”, zwłaszcza jak płyty/okucia są już pocięte, zużyte albo „wchłonięte” w produkcję i trudno to potem jednoznacznie wydzielić. Przy zastrzeżeniu własności kluczowe zwykle robi się to, czy da się wskazać konkretne, nieprzetworzone sztuki z danych dostaw i czy dostawca ma jak w ogóle legalnie je odzyskać bez twojej zgody, bo inaczej kończy się to raczej sporem i próbą egzekwowania długu niż samodzielnym odbiorem. W takiej sytuacji sporo zależy też od tego, co dokładnie macie w papierach (czy to tylko zapis na fakturze/OWU, czy podpisana umowa) i jak oznaczony/wyodrębniony jest towar w magazynie. U was finalnie skończyło się ugodą i harmonogramem spłat czy poszło w formalne kroki?
patrycja_o_firmie
U mnie w podobnej sytuacji dostawca też machał „zastrzeżeniem własności”, ale w praktyce nie było tak, że mógł po prostu wejść do magazynu i zabrać co chce — skończyło się na rozmowach, ustaleniach i pilnowaniu, żeby towar był w ogóle możliwy do rozpoznania jako „ich” (a jak poszło w produkcję albo zostało pocięte, to robi się grubo trudniej). Największe ciśnienie robiło to, czy na dokumentach i wydaniach było jasno, że to konkretne partie/numery/pozycje, bo inaczej to często jest bardziej straszak niż realne „odbieramy jutro”. Jeśli wchodzicie w restrukturyzację, to sam fakt jej rozpoczęcia potrafi ostudzić zapędy do samowolki, bo każdy się boi, że zrobi coś nie tak formalnie. Macie ten towar jeszcze w stanie nieprzerobionym i da się go jednoznacznie przypisać do konkretnych faktur/dostaw?
basia1984
Z tego co kojarzę, sama klauzula zastrzeżenia własności nie daje dostawcy prawa, żeby sobie po prostu wjechać na magazyn i „odebrać” materiał bez Twojej zgody albo tytułu wykonawczego, a tym bardziej w trakcie otwieranej restrukturyzacji. Dużo zależy od tego, czy ten towar da się jednoznacznie wyodrębnić (konkretne palety/partie), czy już poszedł w produkcję i został przerobiony, bo wtedy robi się spór o identyfikację i rozliczenie. W praktyce takie groźby często mają skłonić do szybkiej spłaty albo podpisania porozumienia, a nie oznaczają, że realnie mogą to zabrać „z miejsca”. Macie w umowie/OWU warunek, że zastrzeżenie własności jest skuteczne dopiero po oznaczeniu towaru albo jakimś protokole wydania?