Restrukturyzacja firmy

Art. 299 KSH przy problemach ze spółką – czy restrukturyzacja realnie chroni zarząd?

Autor: monika_przedsiebiorca
Jestem w zarządzie sp. z o.o. i od kilku miesięcy mamy coraz większe zatory płatnicze, a część faktur zaczyna się przeterminowywać. Zastanawiamy się nad restrukturyzacją, ale z tyłu głowy mam art. 299 KSH i ryzyko, że jak coś pójdzie nie tak, to wierzyciele pójdą po mnie prywatnie. Mamy wykupione ubezpieczenie odpowiedzialności członków zarządu, ale słyszałam, że samo PZU nie zawsze załatwia sprawę i różnie bywa z wypłatami oraz wyłączeniami. Czy w praktyce wejście w postępowanie restrukturyzacyjne (i jakie konkretnie) może realnie ograniczyć odpowiedzialność zarządu, jeśli działa się odpowiednio wcześnie? Jakie działania i dokumenty najczęściej pomagają później wykazać, że zarząd nie „przespał” sytuacji i rzeczywiście minimalizował ryzyko?

Głosy w dyskusji (3)

monika_od_zobowiazan
U nas w podobnej sytuacji doradca mocno podkreślał, że restrukturyzacja może pomóc, ale nie jest „tarczą” sama w sobie — kluczowe jest szybkie działanie i dobre udokumentowanie, że zarząd realnie reagował na niewypłacalność (a nie tylko „czekał aż się poprawi”). Przy art. 299 KSH liczy się też to, czy na czas podejmiecie właściwe kroki formalne, bo wierzyciele najczęściej punktują opóźnienia i chaos w papierach. D&O z PZU to fajny dodatek, ale warto sprawdzić wyłączenia i limity, bo przy sporze potrafi się okazać, że polisa nie obejmuje konkretnych roszczeń albo kosztów w takim zakresie, jak się wydawało.
marek_z_gdanska
Też mam wrażenie, że przy art. 299 KSH sama restrukturyzacja nie jest automatyczną „tarczą” — liczy się tempo decyzji i twarda dokumentacja (cashflow, prognozy, uchwały, wezwania do zapłaty, notatki z działań). W OC/D&O często wychodzą potem wyłączenia albo spory o zakres, więc warto równolegle ogarnąć podstawy i terminy; sensownie zebrane jest to w Art. 299 KSH a restrukturyzacja – jak ograniczyć ryzyko zarządu. Macie już policzony moment, od kiedy realnie mogą być spełnione przesłanki niewypłacalności?
karolina81
Dokładnie, z tego co przerabiałam u siebie, restrukturyzacja pomaga, ale tylko jeśli jest uruchomiona na czas i widać, że zarząd realnie działał, a nie „czekał aż się poprawi”. W praktyce największą robotę robią konkretne papiery: bieżący cashflow, prognozy, uchwały i ślad, że podejmowaliście decyzje na podstawie danych. A D&O/OC to warto traktować jako dodatek, bo przy szkodzie potrafią się pojawić wyłączenia (np. rażące niedbalstwo, zaległości publicznoprawne albo spory o to, od kiedy był stan niewypłacalności).