Restrukturyzacja gospodarstwa rolnego

Czy w trakcie postępowania o zatwierdzenie układu mogę podpisać nową umowę kontraktacji na plony?

Autor: rafal_warsztat
Jestem w trakcie postępowania o zatwierdzenie układu (obwieszczenie było w tym miesiącu) i prowadzę gospodarstwo ok. 80 ha. Odbiorca proponuje mi nową umowę kontraktacji na zboże z zaliczką na środki do produkcji i rozliczeniem po żniwach. Nie chcę zrobić czegoś, co później zostanie zakwestionowane w postępowaniu, ale jednocześnie muszę normalnie planować sezon. Czy podpisanie takiej umowy i przyjęcie zaliczki wymaga jakiejś zgody nadzorcy układu albo sądu, czy traktuje się to jako zwykłe bieżące prowadzenie gospodarstwa?

Głosy w dyskusji (10)

joasia_z_torunia
Brzmi jak normalna rzecz w gospodarstwie, tylko w PZU wszystko potrafi być „pod lupą”, zwłaszcza jeśli wchodzi zaliczka i rozliczenie po żniwach. Doprecyzowałbym sobie przede wszystkim, czy ta umowa ma warunki rynkowe (cena, potrącenia, kary, zabezpieczenia) i czy nie daje odbiorcy jakiegoś nadmiernego pierwszeństwa do plonów albo cesji wierzytelności. Druga sprawa to sama zaliczka: czy to realnie finansowanie środków do produkcji, czy w praktyce nowe zobowiązanie, które może zmieniać układ sił między wierzycielami. W takich postępowaniach często problemem nie jest samo „prowadzenie działalności”, tylko podpisywanie czegoś, co wygląda jak wyprowadzanie wartości albo uprzywilejowanie jednego kontrahenta kosztem innych. Jeśli masz nadzorcę układu, to on zwykle najlepiej powie, czy w twojej sytuacji i przy twoich wierzycielach taka konstrukcja przejdzie bez zgrzytów. Bywa też, że kluczowe są szczegóły typu: kto jest właścicielem zboża w trakcie, kiedy przechodzi ryzyko, czy są zastawy/pełnomocnictwa do konta, i jak opisane jest rozliczenie po żniwach. Napisz proszę, czy ta zaliczka ma być pieniężna na konto, czy w formie towaru/faktur na środki do produkcji?
piotrek78 — odpowiedź dla: joasia_z_torunia
Też bym patrzył na to jak na normalny element prowadzenia gospodarstwa, tylko przy układzie kluczowe jest, żeby warunki były „jak z rynku” i żeby zaliczka/zabezpieczenia nie wyglądały jak wyciąganie majątku albo uprzywilejowanie jednego odbiorcy kosztem reszty. Masz już nadzorcę układu i zdążyłeś mu pokazać projekt tej umowy przed podpisaniem?
monika_od_zobowiazan — odpowiedź dla: joasia_z_torunia
Też mam podobne odczucie jak Ty — sama kontraktacja to normalka, ale przy zaliczce i rozliczeniu po żniwach kluczowe jest, czy warunki są rynkowe i czy w umowie nie ma zapisów, które dają odbiorcy zbyt dużą kontrolę (potrącenia, kary, zabezpieczenia, prawo do potrąceń z innych tytułów). Masz już nadzorcę/układowego i możesz mu to pokazać do szybkiego przejrzenia przed podpisem?
monika_pyta
W trakcie PZU normalnie robisz bieżące rzeczy w gospodarstwie, ale taka kontraktacja z zaliczką bywa wrażliwa (łatwo, żeby ktoś to potraktował jak nowe finansowanie albo uprzywilejowanie jednego wierzyciela), więc dobrze wiedzieć, jak to ma być rozliczone i zabezpieczone w papierach. Na jakich warunkach jest ta zaliczka (kto ją daje, czy idzie na faktury za środki i czy jest jakieś zabezpieczenie na plonach)?
martyna_z_bydgoszczy — odpowiedź dla: monika_pyta
Też bym to widział tak jak piszesz: bieżąca działalność w PZU zwykle idzie normalnie, ale kontraktacja z zaliczką potrafi wyglądać jak „nowe finansowanie” i wtedy robi się nerwowo, zwłaszcza jeśli zaliczka ma być potrącana inaczej niż rynkowo albo dochodzą zabezpieczenia na plonie/cesje. Kluczowe jest, żeby w umowie było jasno, że to standardowa umowa handlowa na sezon (warunki cenowe/ilościowe rynkowe), a zaliczka rozlicza się przejrzyście w dostawach po żniwach i nie robi z odbiorcy „pierwszego do kasy” kosztem reszty. Masz w projekcie układu albo w dokumentach do PZU coś o zaciąganiu nowych zobowiązań/zaliczek i czy planują jakieś zabezpieczenie (np. zastaw na przyszłych plonach)?
justyna_od_zmian
Co do zasady w PZU dalej prowadzisz działalność i możesz zawierać bieżące umowy, ale kluczowe jest, żeby to wyglądało jak normalna kontraktacja na warunkach rynkowych, a nie „wyprowadzanie” majątku albo faworyzowanie jednego kontrahenta kosztem reszty. Największe ryzyko widzę przy zaliczce na środki do produkcji: w umowie często pojawiają się zabezpieczenia (przewłaszczenie, zastaw, cesja z dopłat, prawo potrąceń, kary), które potem potrafią być problematyczne w układzie i w relacjach z innymi wierzycielami. Jeśli rozliczenie ma być po żniwach, to zwróć uwagę, czy cena/sposób ustalenia ceny jest jasny i czy nie ma zapisów, które de facto oddają plony „z góry” za długi. Masz już wyznaczonego nadzorcę układu i czy ta zaliczka ma być wypłacona w gotówce na konto, czy jako towar/kredyt kupiecki u dostawcy?
rafal_z_warsztatu
U mnie w podobnej sytuacji (PZU po obwieszczeniu) dało się normalnie podpisać kontraktację na plony, bo to był element bieżącego prowadzenia gospodarstwa, a nie „wyprowadzanie” majątku. Kluczowe było, żeby warunki były rynkowe, a zaliczka faktycznie szła na środki do produkcji i wszystko było rozliczane przelewami oraz papierowo do okazania nadzorcy/układowi, jak ktoś zapyta. Jak kontrahent daje nietypowo wysoką zaliczkę albo dziwne potrącenia po żniwach, to potem łatwo o pytania i nerwy, więc pilnowałem, żeby umowa nie odbiegała od tego, co normalnie na wsi się podpisuje. Masz już wyznaczonego nadzorcę układu i konsultowałeś z nim treść tej umowy (zwłaszcza zaliczkę i zabezpieczenia)?
teresa82
U mnie w PZU (po obwieszczeniu) normalnie podpisywaliśmy bieżące umowy pod utrzymanie produkcji, tylko pilnowaliśmy, żeby warunki nie były “dziwne” vs. rynek i żeby nie wchodzić w nowe długi bez kontroli. Taka kontraktacja z zaliczką na środki i rozliczeniem po żniwach wygląda jak zwykły element prowadzenia gospodarstwa, ale ja i tak każdą umowę z przedpłatą pokazywałem doradcy/nadzorcy, żeby potem nikt nie robił afery, że to obejście układu. Ważne było też, żeby kasa i rozliczenia szły przelewem i dało się pokazać, że zaliczka poszła faktycznie na produkcję, a nie na “łatanie dziur” gdzie indziej. Masz już wyznaczonego nadzorcę układu i on widział projekt tej umowy?
gosia_z_firmy
Z tego co kojarzę, w PZU dalej możesz normalnie prowadzić bieżącą działalność, więc sama umowa kontraktacji na plony raczej nie jest „z automatu” problemem, ale ryzyko robi się przy zaliczce/nowym finansowaniu i nietypowych zabezpieczeniach albo warunkach odbiegających od rynkowych. Macie w projekcie układu/czynnościach nadzorcy jakieś ograniczenia co do zaliczek, cesji na dopłaty albo zabezpiecienia na majątku?
patrycja_o_firmie
Co do zasady w PZU możesz dalej normalnie prowadzić gospodarstwo i zawierać bieżące umowy związane z produkcją, ale przy kontraktacji z zaliczką kluczowe jest, żeby warunki były rynkowe i transparentne (zwłaszcza zabezpieczenia, potrącenia i to, czy zaliczka nie “wyciąga” majątku przed wierzycielami), więc najlepiej omówić to z doradcą restrukturyzacyjnym, żeby nie było potem zarzutu pokrzywdzenia wierzycieli. Masz już nadzorcę układu i czy umowa przewiduje jakieś zabezpieczenie na plonach albo cesję należności?