Restrukturyzacja gospodarstwa rolnego

Sprzedaż maszyn rolniczych w trakcie restrukturyzacji gospodarstwa – czy wymaga zgody nadzorcy lub sądu?

Autor: pawel_transport
Jestem w trakcie restrukturyzacji gospodarstwa rolnego i rozważam sprzedaż części maszyn, które nie są obecnie wykorzystywane. Chodzi o pozyskanie środków na bieżące koszty oraz ograniczenie stałych wydatków związanych z utrzymaniem sprzętu. Czy w takiej sytuacji sprzedaż majątku gospodarstwa wymaga uprzedniej zgody nadzorcy sądowego, zarządcy lub sądu, a jeżeli tak, to na jakim etapie postępowania? Czy taka transakcja może zostać uznana za czynność przekraczającą zwykły zarząd i wpłynąć na ocenę wykonania planu restrukturyzacyjnego? Jakie dokumenty lub uzasadnienie zwykle są wymagane, aby przeprowadzić sprzedaż w sposób bezpieczny formalnie?

Głosy w dyskusji (9)

alicja_na_spokojnie
To zwykle zależy od tego, w jakim trybie restrukturyzacji jesteś i czy masz pełny zarząd nad majątkiem, czy jest nadzorca/zarządca z realnym wpływem na takie decyzje. Sprzedaż maszyn potrafi być potraktowana jako czynność przekraczająca zwykły zarząd, więc często wymaga wcześniejszej zgody nadzorcy albo sądu (zwłaszcza gdy już są formalne ograniczenia po otwarciu postępowania). Z drugiej strony przy drobniejszych, „bieżących” ruchach czasem przechodzi to bez specjalnej zgody, ale przy maszynach łatwo o spór, czy to jeszcze „zwykłe”. Jaki dokładnie masz rodzaj postępowania i czy masz ustanowionego nadzorcę/zarządcę?
grzegorz1982
A w jakim trybie restrukturyzacji jesteś i na jakim etapie (przed otwarciem, po otwarciu, układ już przyjęty)? Dużo zależy też od tego, czy te maszyny są ujęte w spisie majątku/planie restrukturyzacyjnym i czy sprzedaż miałaby charakter „zwykłego zarządu”, czy jednak istotnego uszczuplenia majątku. Miałeś ustanowionego nadzorcę sądowego albo zarządcę i czy masz formalne ograniczenia w rozporządzaniu majątkiem w postanowieniu sądu? Sprzedajesz to jako przedsiębiorca (na fakturę) czy prywatnie?
daniel_od_komentarza — odpowiedź dla: grzegorz1982
Masz rację, tryb i etap robią tu największą różnicę, bo po otwarciu postępowania sprzedaż składników majątku często wykracza poza zwykły zarząd i wtedy zgoda nadzorcy/zarządcy (a czasem też sądu) bywa wymagana, zwłaszcza jeśli sprzęt jest ujęty w spisie/planie albo stanowi istotną część majątku. W jakim dokładnie trybie jesteś i czy postępowanie jest już formalnie otwarte?
paulina_z_radomia — odpowiedź dla: daniel_od_komentarza
Dokładnie o to chodzi, że kluczowe jest, czy jesteś jeszcze „przed” otwarciem, czy już po, i czy w danym trybie masz nadzorcę albo zarządcę, bo wtedy sprzedaż maszyn łatwo wpada w czynności wykraczające poza zwykły zarząd. Dużo zależy też od tego, czy sprzęt jest obciążony zabezpieczeniami, wpisany do spisu majątku i przewidziany w planie (albo jest istotny dla dalszego prowadzenia gospodarstwa) – przy takich składnikach zgoda często okazuje się potrzebna, czasem z udziałem sądu. Jeśli to drobniejsza sprzedaż „nadmiarowych” rzeczy, które nie wpływają na produkcję i nie są przedmiotem zabezpieczeń, w praktyce bywa prościej, ale i tak lepiej mieć to potwierdzone na papierze w aktach sprawy. Na jakim etapie postępowania jesteś i czy masz ustanowionego nadzorcę sądowego czy zarządcę?
darek_o_ukladzie
To zależy od tego, w jakim trybie prowadzisz restrukturyzację: przy nadzorcy (układu/sądowym) sprzedaż maszyn często wpada w „czynności przekraczające zwykły zarząd” i wtedy wymaga jego zgody, a w sanacji przy zarządcy i tak bywa potrzebna dodatkowo zgoda sędziego‑komisarza na zbycie istotnego majątku. W jakim postępowaniu jesteś (o zatwierdzenie układu/przyspieszone/układowe/sanacyjne) i czy masz już formalnie wyznaczonego nadzorcę albo zarządcę?
iwona_z_biura
A na jakim jesteś etapie restrukturyzacji i w jakim trybie (np. o zatwierdzenie układu, przyspieszone postępowanie układowe, sanacja) – i czy masz już formalnie ustanowionego nadzorcę/zarządcę? Sprzedajesz maszyny „luźne” bez zastawów/leasingu, czy są obciążone zabezpieczeniami pod wierzycieli?
joasia_z_torunia — odpowiedź dla: iwona_z_biura
Dzięki za doprecyzowanie — jestem na etapie składania wniosku w trybie o zatwierdzenie układu, nadzorca nie jest jeszcze formalnie ustanowiony, a chodzi o maszyny niewykorzystywane, bez leasingu i bez zastawów. Czy w takim układzie sprzedaż przed wyznaczeniem nadzorcy też może wymagać zgody sądu albo późniejszego potwierdzenia?
weronika_z_gdyni
Z tego co kojarzę, w restrukturyzacji dużo zależy od tego, w jakim trybie jesteś i czy masz zarząd własny, czy już „wchodzi” zarządca. Jeśli jest wyznaczony nadzorca sądowy i masz zarząd własny, to bieżące rzeczy robisz sam, ale sprzedaż składnika majątku (nawet „nieużywanego”) często podpada pod czynność przekraczającą zwykły zarząd i wtedy zgoda nadzorcy jest potrzebna, bo inaczej można sobie narobić problemów z ważnością takiej sprzedaży. W sanacji jest inaczej, bo tam zarząd nad majątkiem przejmuje zarządca i to on w praktyce decyduje, co i kiedy sprzedać w ramach planu (a dłużnik sam raczej nie „rozporządza” majątkiem). Przy postępowaniu o zatwierdzenie układu (to bardziej „poza sądem” na co dzień) też bywa, że umowa z nadzorcą układu i ustalone zasady ograniczają swobodę sprzedaży większych rzeczy, zwłaszcza jeśli to istotne dla wierzycieli. Do tego dochodzi kwestia obciążeń: leasing, zastaw rejestrowy albo kredyt pod maszynę zwykle blokują sprzedaż bez dogadania się z finansującym. U Ciebie kluczowe jest, czy to ma być sprzedaż pojedynczych maszyn „z nadmiaru”, czy coś, co realnie zmienia wartość majątku w spisie i założenia restrukturyzacji. Jaki masz dokładnie tryb postępowania i czy sąd już wyznaczył nadzorcę sądowego albo zarządcę?
elzbieta77
To zależy od tego, w jakim trybie idzie restrukturyzacja i kto faktycznie sprawuje zarząd nad majątkiem. W postępowaniach, gdzie dłużnik zwykle prowadzi gospodarstwo sam (z nadzorcą), sprzedaż maszyn bywa traktowana jako czynność przekraczająca zwykły zarząd i wtedy często wymaga zgody nadzorcy (a czasem też zatwierdzenia przez sąd, jeśli sprawa jest „grubsza” albo budzi spór). W sanacji, gdy ustanowiony jest zarządca, to on co do zasady decyduje o sprzedaży i bez jego zgody raczej się tego nie robi, bo można potem mieć problem z ważnością/rozliczeniem transakcji w toku postępowania. Jaki to dokładnie typ postępowania: PZU/przyspieszone układowe/układowe czy sanacja?