Jak zacząć oddłużanie firmy przy zajęciu komorniczym na koncie?

R
Robert_Restrukt
13.03.2026, 11:40
Od kilku miesięcy prowadzę małą firmę usługową i narosły mi zaległości wobec dostawców oraz raty leasingu, a ostatnio pojawiło się też zajęcie komornicze na rachunku firmowym. Przychody są sezonowe i w tym miesiącu nie jestem w stanie terminowo opłacić wszystkich zobowiązań. Jakie są pierwsze kroki, żeby sensownie rozpocząć oddłużanie firmy w takiej sytuacji i zatrzymać dalszą egzekucję?

Dyskusja

5
L
LeszekKatowice
Przy zajęciu komorniczym na koncie samo „oddłużanie” często nie zatrzyma egzekucji z dnia na dzień, więc dobrze to sobie od razu poukładać: najpierw trzeba sprawdzić, kto dokładnie prowadzi sprawę, na jaką kwotę i z jakiego tytułu, bo bez tego łatwo działać po omacku. Równolegle ogarnąłbym szybki obraz finansów (co wpływa w sezonie, jakie koszty są stałe, które faktury są krytyczne), żeby wiedzieć, z czym w ogóle idziesz do wierzycieli i czy jest przestrzeń na jakiekolwiek porozumienia. Jeśli jest leasing, to tam zwykle liczy się czas, bo potrafią szybko wypowiedzieć umowę, więc kontakt z leasingodawcą wcześniej niż później bywa kluczowy. Masz już pismo od komornika albo sygnaturę sprawy i wiesz, czy zajęcie dotyczy jednej sprawy czy kilku?
J
JarekSanacjaAgro
Przy zajęciu na koncie najpierw ogarnąłbym dokładnie, kto i na jaką kwotę prowadzi egzekucję, i poprosił komornika o zestawienie należności (kapitał, odsetki, koszty), żeby wiedzieć, co realnie „ciąży” na rachunku. Równolegle spisałbym wszystkie zobowiązania z terminami i sprawdził, które są krytyczne dla dalszej pracy (np. leasing, kluczowi dostawcy), a z resztą od razu spróbował dogadać przesunięcia lub raty, zanim pójdą dalej w windykację. Jeśli konto jest blokowane tak, że nie da się normalnie działać, często da się ustalić z komornikiem sposób dobrowolnych wpłat albo harmonogram, który ograniczy chaos, ale to zależy od sprawy i wierzyciela. No i dobrze szybko pogadać z księgową/doradcą od restrukturyzacji, bo czasem da się to ułożyć formalnie tak, żeby złapać oddech i nie dokładać kolejnych kosztów. Masz już tytuł wykonawczy od jednego wierzyciela czy kilka równoległych zajęć?
D
DarekWroclaw
Przy zajęciu na koncie najpierw ogarnąłbym, kto i na jaką kwotę prowadzi egzekucję (sygnatura sprawy, tytuł, koszty), a potem szybki kontakt z komornikiem, żeby ustalić, co realnie można odblokować i na jakich warunkach wstrzymać dalsze ruchy (czasem da się dogadać plan spłat). Równolegle spisałbym wszystkie zobowiązania i od razu odezwał się do dostawców/leasingu z propozycją rozłożenia zaległości, bo oni zwykle szybciej idą w ugodę niż czekać na kolejne opóźnienia. Jeśli kasa wpływa sezonowo, to serio pomaga mieć osobne konto “na bieżące koszty” i trzymać rękę na tym, co jest krytyczne do pracy, żeby firma w ogóle generowała przychód. To zajęcie dotyczy tylko rachunku firmowego czy też prywatnego, i jaka to mniej więcej kwota?
K
Krzysiek_Restrukt
Przy zajęciu komorniczym na koncie oddłużanie da się zacząć, ale dobrze nie mieszać pojęć: samo „dogadanie się” z dostawcami czy leasingiem nie zatrzyma egzekucji, bo to idzie osobnym trybem. Najpierw ustaliłbym na spokojnie, co dokładnie jest zajęte (jaki tytuł, jaka kwota, od kiedy) i czy bank nie blokuje więcej, niż wynika z zajęcia, bo czasem w praktyce wychodzą nieporozumienia. Równolegle sens ma szybki kontakt z wierzycielem/pełnomocnikiem z tej sprawy i z samą kancelarią komorniczą, żeby mieć jasność, jakie wpłaty realnie „odblokowują” sytuację i czy wchodzi w grę ugoda albo rozłożenie na raty. Jeśli przychody są sezonowe, to bez twardych liczb łatwo wpaść w kolejne opóźnienia, więc zebrałbym prosty obraz: ile wpływa i kiedy, jakie koszty stałe, co jest krytyczne do utrzymania działalności w najbliższych 4–6 tygodniach. Z dostawcami często da się ustawić oddech (przesunięcia, częściowe spłaty), ale tu też ważne, żeby nic nie obiecywać „na słowo”, tylko w oparciu o realny cashflow. Leasing bywa najmniej elastyczny, więc im wcześniej rozmowa o zmianie harmonogramu, tym mniejsze ryzyko, że problem urośnie w kolejną egzekucję. I jeszcze jedno: zajęcie rachunku firmowego potrafi praktycznie odciąć firmę od życia, więc czasem kluczowe jest szybkie uporządkowanie, którędy mają iść bieżące płatności i jak dokumentować wpływy oraz rozliczenia. A to zajęcie dotyczy długu firmowego czy prywatnego (np. ZUS/US, faktury, wyrok)?
G
Gabriela_96
Przy zajęciu komorniczym na koncie „oddłużanie” nie zaczyna się od ogólnych porad, tylko od ustalenia, kto i na jakiej podstawie prowadzi egzekucję oraz jaka jest dokładna kwota (czasem dochodzą koszty i odsetki i robi się z tego coś innego niż w głowie). Równolegle sens ma szybki kontakt z komornikiem i wierzycielem, bo bez dogadania spłaty albo zabezpieczenia zwykle nic się samo nie zatrzyma, a kolejne wpływy na rachunek mogą dalej schodzić. I od razu spojrzenie na płynność: co jest „krytyczne” do utrzymania działalności w najbliższych tygodniach, a co da się przesunąć/rozłożyć, żeby nie dokładać nowych zaległości. To konto jest tylko firmowe, czy masz też prywatny rachunek zajęty?