Restrukturyzacja w Łodzi: jak szybko start i co z egzekucją?
K
KatowiceAdrian
Prowadzę jednoosobową działalność i mam kontrahentów w Łodzi, a od kilku miesięcy zalegam z płatnościami (ZUS, rata kredytu i kilka faktur). Dostałem już przedsądowe wezwania do zapłaty i boję się, że zaraz ruszy egzekucja, a jednocześnie przychody zaczęły się poprawiać i chcę to ułożyć formalnie. Szukam informacji, jak w praktyce wygląda rozpoczęcie restrukturyzacji w Łodzi i na co trzeba się przygotować na samym początku. Ile realnie trwa start postępowania w Łodzi i czy od początku można liczyć na ochronę przed zajęciem konta? Czy ma znaczenie, że większość zadłużenia to ZUS i bank, a reszta to mniejsze kwoty u dostawców?
Dyskusja
7
O
OskarWierzyciel
Masz już jakieś pismo z sądu albo od komornika, czy na razie tylko wezwania przedsądowe i zaległości w ZUS/banku? Jeśli przychody realnie wracają, to ile mniej więcej miesięcznie jesteś w stanie przeznaczyć na spłatę i czy masz jakieś zabezpieczenia na majątku (np. zastaw/hipoteka)?
A
Arek_88
W odpowiedzi do: OskarWierzyciel
Na razie nie mam jeszcze żadnego pisma z sądu ani od komornika, tylko przedsądowe wezwania i zaległości w ZUS/banku oraz kilka faktur; przychody faktycznie zaczęły odbijać i myślę, że miesięcznie byłbym w stanie przeznaczyć kilka tysięcy na spłatę, bez hipotek czy zastawów na majątku. Pytanie: te zabezpieczenia masz na myśli pod kredyt w banku, czy też pod zobowiązania wobec kontrahentów?
T
Tatiana90
W odpowiedzi do: OskarWierzyciel
U mnie na tym etapie nie było jeszcze nic z sądu ani od komornika, tylko przedsądowe wezwania i narastające zaległości w ZUS oraz rata w banku. Przychody faktycznie odbiły, więc byłem w stanie co miesiąc odkładać stałą kwotę na spłaty (u mnie to było parę tysięcy, zależnie od miesiąca), ale bałem się, że zanim to się ustabilizuje, ktoś odpali egzekucję. Zabezpieczeń typu hipoteka/zastaw na firmowym majątku nie miałem, największy strach był o konto i sprzęt do pracy. Start restrukturyzacji w Łodzi w praktyce wyglądał dość „papierowo”: spis wierzycieli, kwoty, terminy, trochę korespondencji i dopinanie propozycji układowych, a potem formalne złożenie przez KRZ. Najbardziej czasochłonne było zebranie wszystkiego tak, żeby się to spinało w liczbach, bo same rozmowy to jedno, a dokumenty to drugie. Po złożeniu w końcu miałem poczucie, że jest jakiś porządek i ramy, a nie ciągłe gaszenie pożarów telefonami. Masz już coś, co jest zabezpieczone na majątku (hipoteka, zastaw), czy raczej „goły” kredyt i bieżące zobowiązania?
Z
ZosiaTorunKatowice
Da się to ogarnąć dość szybko, bo na start zwykle zbiera się podstawowe papiery o długach i bieżących przychodach i rozmawia z doradcą restrukturyzacyjnym, a przy dobrze przygotowanych danych pierwszy ruch można zrobić w kilka dni; egzekucja zależy od trybu, bo sama „restrukturyzacja” nie zawsze od razu zatrzymuje komornika, dopiero konkretne postanowienia/otwarcie dają realną ochronę. Masz już zajęcie komornicze na koncie albo tylko wezwania przedsądowe?
A
AureliaAgro
W odpowiedzi do: ZosiaTorunKatowice
Też słyszałem, że da się ruszyć sprawę dość sprawnie, jeśli masz pod ręką zestawienie długów, umowy/faktury i aktualne wpływy, bo wtedy rozmowa z doradcą idzie konkretnie. Z tą egzekucją jest tak, że samo „myślę o restrukturyzacji” nic nie zatrzymuje, a ochrona zależy od wybranego trybu i tego, na jakim etapie są wierzyciele. Skoro przychody Ci się odbijają, to brzmi jak moment, kiedy formalne poukładanie ma sens, zanim wejdą komornicze ruchy. Masz już jakieś zajęcie konta albo tylko wezwania przedsądowe?
R
RomekLodz
Jeśli już są wezwania, to w praktyce najszybciej da się wystartować od rozmowy z doradcą restrukturyzacyjnym i zebrania papierów (zaległości, umowy, przychody/koszty), bo dopiero po złożeniu wniosku/otwarciu postępowania wchodzą w grę realne skutki dla egzekucji, a wcześniej komornik może ruszyć normalnie. Masz już zajęcie z komornika albo chociaż nakaz zapłaty z sądu, czy na razie tylko przedsądowe pisma?
J
Jolanta_94
U mnie (też JDG) start restrukturyzacji w praktyce zaczął się od szybkiej rozmowy z doradcą i zebrania papierów: lista wierzycieli, zaległości, umowy, wyciągi, ZUS/US i realny obraz przychodów. Da się to uruchomić dość sprawnie, ale największe schody są zwykle w tym, żeby od razu mieć spójny plan spłat, a nie „jakoś to będzie”, bo wierzyciele i tak o to dopytują. Co do egzekucji: jak już coś ruszy, to czas ma znaczenie, bo same „rozmowy” z wierzycielami nie zatrzymują komornika, a formalne kroki w restrukturyzacji potrafią dać oddech, ale nie dzieje się to automatycznie z dnia na dzień. Jeśli masz już przedsądowe wezwania, to pewnie jesteś na etapie, gdzie część firm dopiero straszy, a część może szybko iść w e-sąd albo zwykły pozew. Dobrze, że przychody odbijają, bo wtedy łatwiej gadać o układzie i pokazać, że to ma sens, a nie tylko odwlekanie. W Łodzi nie ma tu jakiejś „magii lokalnej” — bardziej liczy się, czy masz ogarnięte liczby i czy wiesz, ile jesteś w stanie realnie oddawać co miesiąc. Masz już jakieś pismo z sądu albo nakaz zapłaty, czy na razie tylko wezwania przedsądowe?